Dobra książka

Zbrodnia w sztuce, czy sztuka zbrodni?

Polska lat 30. XX wieku

Grzegorz Kalinowski już po raz trzeci raczy nas przygodami Kornela Strasburgera. “Śmierć z ogłoszenia” wprowadza nas w świat polskich elit lat 30. XX wieku, pełnych przepychu, rautów, spotkań i romansów (https://www.taniaksiazka.pl/smierc-z-ogloszenia-grzegorz-kalinowski-p-1310438.html). To również czas rozrastającego się w zawrotnym tempie przemysłu filmowego, który kreuje gwiazdy polskiego ekranu: Bodo, Dymszę czy Fogga, opływających w bogactwie i uwielbieniu fanów. Zamieszczane w prasie ogłoszenia o pracy na planie filmowym cieszą się zawrotną popularnością, ponieważ każdy chce chociaż na trochę znaleźć się w świecie ruchomych obrazków. Okazuje się, że nie wszyscy grają wtedy czysto, kinematografia to tylko zasłona dymna dla porachunków mafijnych, pełnych strzelanin, łapówek, porwań i morderstw na zlecenie. Autor w umiejętny sposób odczarowuje wyidealizowany świat międzywojennej bohemy, zabierając nas w świat intryg i trudnych do rozwikłania spraw śledczych.

Z jedną z nich musi uporać się komisarz Strasburger. Nie będzie należała do łatwych, zwłaszcza ze względu na duże zainteresowanie gwiazdami i gwiazdkami filmowymi, wśród których z początku przyjdzie mu się obracać. Nieczuły na blichtr, głuchy na zachwyty nad kunsztem aktorskim, przeprowadza swoje śledztwo tak, jak lubi najbardziej – sam i w swoim tempie. Prawdziwe wydarzenia, znane nam z historii doskonale mieszają się z fikcją literacką, a doskonale prowadzona fabuła w pewnym momencie zgubi nas na tyle, że nie będziemy wiedzieli co jest prawdą, a co zamysłem twórcy.

Porwanie i pościg

Komisarz rozpoczyna swoją pracę od zlecenia, które uwzględnia znalezienie córki prominentnego biznesmena. Sugerowane porwanie nie jest tak oczywiste, a znalezienie poszlak tym trudniejsze, że mnóstwo osób jawi się od razu w kręgu podejrzanych. Wartka, trzymająca w napięciu akcja, od samego początku do końca trzyma czytelnika w suspensie i nie pozwala odłożyć lektury nawet na chwilę.. Akcja zamiast zwalniać w oczekiwanych momentach nabiera jeszcze większego, wręcz szaleńczego tempa pościgu, w którym stawką jest życie i honor zaginionych.

Kalinowski po raz kolejny udowadnia, że potrafi robić kryminały retro w najlepszym stylu. Mnogość bohaterów, wartka akcja i paralelność wątków sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, pędząc wraz z głównym bohaterem ku odkryciu prawdy. Językowy majstersztyk to z pewnością dobre wplecenie słownictwa oraz gwary filmowej, niekoniecznie używanej dzisiaj. Ogromne brawa za doskonale skrojoną przestrzeń, opis kostiumów i przede wszystkim wątek kryminalny, którego zakończenie pozostawi czytelnika w pełnej satysfakcji. Fantastyczna podróż do przeszłości.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Niezastąpiony antropolog sądowy, który powraca po dłuższej przerwie

Szósta część przygód bohatera

Simon Beckett prezentuje fanom długo oczekiwany, kolejny tom przygód doktora Davida Huntera, antropologa sądowego. “Zapach śmierci” toczyć będzie się w opuszczonym od wielu lat szpitalu (https://www.taniaksiazka.pl/zapach-smierci-simon-beckett-p-1297966.html), w którym w jednym z pomieszczeń zostają odnalezione dwa ciała. Zaciekawiony znaleziskiem, o którym dała mu znać znajoma, postanawia dowiedzieć się więcej o samym miejscu i jego historii. Niespodziewanie dociera do informacji, które znacznie skomplikują jego sytuację i wpakują go w wielkie tarapaty.

Jak zawsze David będzie działał na własną rękę. Tak, to zachowanie sprowadzi na niego kłopoty, ale tym razem będziemy mogli mieć wrażenie, że autor aż do przesady wylał na bohatera wiadro problemów, z których ciężko będzie mu się wydostać. Na jaw zaczynają co chwilę wychodzić różne ciekawostki i tajemnice, zarówno w kwestii szpitala jak i samego Huntera. Fabuła sprytnie powraca do poprzednich części, ale autor wplata wątki bardzo umiejętnie, przez co nie psuje odbioru publikacji tym, którzy zaczynają przygodę z cyklem od tego tomu. Warto poznać poprzednie części, ale należy pamiętać, że wyłącznie tomy od I do IV są ze sobą związane fabularnie w ścisłym tego słowa znaczeniu. Reszta dość luźno oscyluje pomiędzy porzuceniem zawodu przez Huntera, motywem powrotu (który nie do końca jest wyjaśniony) oraz próbą zmiany siebie na lepsze. Ci, którzy pamiętają bohatera z wcześniejszych części muszą wiedzieć, że nie jest już tym samym mężczyzną, życie nauczyło go pokory i rozwagi. Wszędzie, tylko nie na gruncie zawodowym.

Dlaczego opuszczone szpitale zawsze są upiorne?


Trzeba przyznać, że wybrana przez autora sceneria broni się sama w sobie, jest coś niespotykanie dziwnego i mrocznego w opuszczonych budynkach o przeznaczeniu medycznym. Nie inaczej jest w tym wypadku, kiedy znudzony samotnym życiem (Rachel wyjeżdża z misją badawczą do Grecji opuszczając Essex) otrzymuje telefon od komisarz Ward, która zaprasza go na oględziny do Szpitala Świętego Judy. Odrapany, w tragicznym stanie, od dawna schronienie narkomanów, bezdomnych i handlarzy towarami zabronionymi, nic więc dziwnego, że na terenie znajdują się dwa ciała. Zwłoki pozostają długo anonimowe, wiadomo jedynie, że osoby przed śmiercią były poddane torturom.

Hunter, nauczony doświadczeniem, nie spędza już godzin w laboratorium badając każdą kość i snując przypuszczenia. Pozwala sobie na mniejszy udział w pracy detektywistycznej, ale to wcale nie znaczy, że zgubił swoje powołanie. W tym tomie skupia się w większości na tym, co potrafi robić najlepiej, a okazuje się, że ma jeszcze kilka asów w rękawie, o których nie wiedzieli czytelnicy. Intryga rozkręca się powoli, ale prowadzi do bardzo dobrze zarysowanego punktu kulminacyjnego, który z jednej strony rozwiązuje zagadkę, a z drugiej pozostawia szeroko otwarte wrota do kontynuacji przygód głównych bohaterów.

Love obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Słodko-gorzka opowieść świąteczna

Dziewczyna o złotym sercu

Magdalena Kordel prezentuje czytelnikom kolejną powieść obyczajową. “Nieświęty Mikołaj” to historia zdolnej, młodej dziewczyny, która powodowana wielką miłością do Radka postanawia odłożyć na bok własne marzenia i skupić się na pomocy w realizacji planów narzeczonego. Chociaż wszyscy przestrzegają ją przed wyborem chłopaka Jaśmina zdaje się słuchać tylko głosu własnego serca, co z pewnością zostanie okupione strasznym zawodem. Kiedy traci już wszelka nadzieję, nie wierzy w świat, ludzi i czyste intencje w jej życiu, dzień przed świętami pojawia się właśnie on. Nieświęty Mikołaj. Od tej pory wszystko stanie na głowie, nabierze szaleńczego tempa i zmieni się nie do poznania. Całe szczęście.

Autorka w bardzo specyficzny, uwielbiany przez wielu sposób potrafi zagłębić się w problemy zwykłych ludzi. W bohaterkach znajduje cechy, których pewnie doszukuje się każda dziewczyna, która chciałaby chociaż przez chwilę być Kopciuszkiem, królewną z bajki. Życie pisze dla nas jednak różne scenariusze, a najgorsze jest to, że nieszczęśliwe zakończenia wybieramy sobie same. Czasami trzeba nam pomóc w wyborze właściwej drogi czy oczyszczającej ze smutku decyzji. Tak właśnie dzieje się w wypadku Jaśminy, dziewczyny o niezwykłym talencie, która wreszcie uwierzy w siebie.

Mikołaj nie ma łatwego życia


Przewrotność tytułu, a zarazem jednego z bohaterów stanie się jasna w momencie jego poznania, jednak lepiej jest nie psuć czytelnikowi tej niespodzianki. Ważnym jest, że od samego początku intryguje i nie do końca jasno określa cel swojej wizyty. Ważnym jest, że roztacza wokół siebie aurę magiczności, tajemnicy, a jego opowieści i czyny są przepełnione rożnymi emocjami, w których łatwo można się zatopić. Przede wszystkim dostarczy prawdziwej zimy, w sensie dosłownym i metaforycznym, ale takiej, w której pomimo mrozu można wreszcie poczuć ciepło w sercu.

Jaśmina otacza się bardzo pomocnymi ludźmi, kochaną babcią i niezawodnymi przyjaciółkami, które z pewnością chciałaby mieć przy sobie każda kobieta, która przeżywa trudne chwile. Ich relacje przedstawione są głównie na podstawie dialogów, detalicznie skonstruowanych, pełnych ciepła, ale też ogromnej dawki poczucia humoru. To z pewnością pomaga Jaśminie, która mimo bardzo trudnych chwil i decyzji pozostanie silna i świadoma swoich wyborów. Asa w rękawie będzie posiadała oczywiście babcia, która za pomocą jednego gestu spełni najważniejsze, najbardziej skryte marzenie swojej wnuczki. Okazuje się, że życie bohaterki tylko na pozór usłane jest cierniami. Jej życie zacznie tętnić radością, a nawet sprawiać wrażenie magicznie naprawionego. To jedna z milszych rzeczy jaka płynie z lektury tej książki. Oby każdemu życie mogło się naprawiać magicznie, chociażby tylko raz w roku, na dzień przed świętami.

Love obraz autorstwa freepik - www.freepik.com